
Szukaj produktu
Menu
Subskrypcja
Statystyki
- Liczba produktów:
- 1516
- Liczba kategorii:
- 119
- Liczba nowości:
- 51
- Aktualne promocje:
- 33
- Liczba odsłon:
- 7240906
I boję się snów - Wanda Półtawska
- W magazynie:
- brak
- Ocena:
- 4.75
nasza cena: 14.95 zł
Powiadom znajomego
Atrybuty
- stron
- 216
- format
- 125 x 175 mm
- oprawa
- miękka
- ISBN
- 978-83-7424-611-8
- wydawca
- Edycja św. Pawła
- data dodania do księgarni
- 30.06.2009
Wspomnienia autorki z obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, gdzie była więziona w latach 1941- 1945. Książka zawiera opisy bestialskich eksperymentów medycznych, którym poddawane były młode więźniarki, w tym także autorka. Wśród doświadczeń poniżenia, pogardy i wrogości wspomina niosące nadzieję przejawy solidarności i serdeczności, które pomogły w zachowaniu człowieczeństwa w tak nieludzkich warunkach.
Nowe wydanie książki zostało uzupełnione o zapiski Autorki z 1945 r., a odnalezione w 2008 r.
fragment
Pewnego dnia zabrakło mi sił i padłam. Nie wiem, czy Krysia, czy ktoś inny zaniósł mnie do rewiru. Rewir... Ten rewir był taki sam jak w obozie. Wiadoo było, że szło się tutaj na wykończenie. Mnie zaniesiono do takiej części, gdzie leżały umierające.
Umierały jedna po drugiej, aż wreszcie zdawało mi się, że już wszystkie nie żyją. Nikt tu nie zaglądał, tylko pod okno przychodziła bledziutka Krysia. A może mi się zdawało? I wtedy zdobyłam się na szalony wysiłek, żeby do niej pokiwać ręką. Przyszedł jednak taki moment, że nie miałam siły nawet pokiwać. Ale ciągle żyłam i im bardziej byłam świadoma mojej słabości fizycznej, tym jaśniej myślałam. Rozmyślałam tam właśnie o śmierci. Snułam myśl, która tyle razy rwała mi się w połowie w Ravensbruck, gdy czekałam na śmierć. Myślę, że nigdy predtem i nigdy potem nie myślałam już tak jasno i tak przejrzyście. Nie wiem zresztą, czy prawidłowo.
Pewnego dnia przyszedł jakiś mężczyzna, rozciął wielkimi nożycami kolczaste druty, jakimi był otoczony ten mały obozik, i zawołał: - Dziewczęta, jesteście wolne! - Drugi powiedział do niego: - Ty głupi, czeko siędrzesz? To trupiarnia!
A ja właśnie żyłam i myślałam.
I leżąc tam z zimnym trupem Cyganki, postanowiłam, że skończę medycynę. Brzmi to paradoksalnie: w chwili, gdy umierałam z głodu, a śmierć była kwestią dni czy może nawet godzin, planowała życie.
I tak jest do dziś. Myśl o śmierci wbudza we mnie chęć do życia i intensywnego działania.
Jest doktorem medycyny, zdobyła specjalizację drugiego stopnia w dziedzinie psychiatrii. Jej różnorodną działalność, zarówno zawodową, jak i społeczną, określa światopogląd chrześcijański, pełen miłości, akceptacji i szacunku dla drugiego człowieka. Prowadziła wykłady z medycyny pastoralnej na PAT, kieruje Instytutem Teologii Rodziny przy PAT w Krakowie; wykładała w Instytucie jana Pawła II przy Uniwerrsytecie Laterańskim w Rzymie, od 1983 r. członek Papieskiej Rady ds. Rodziny oraz Papieskiej Akademii "Pro Vita". Została odznaczona Złotą Odznaką "Za pracę dla miasta Krakowa" (1964) i medalem "Pro Ecclesia et Pontifice".




















Brak recenzji/opinii o tym produkcie
Dodaj swoją recenzję/opinię